Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 czerwca 2013

Maki...

... czyli mój ulubiony odcień czerwieni - nic dodać, nic ująć.




A nie, w zasadzie to mogę coś dodać: są pięknie, ale fatalnie układa się z nich bukiet.
O.
Pozdrawiam!
Rosea

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Kwiaty polne... czyli sezon na łowy

Witajcie!
Ależ nas pogoda nie rozpieszcza... Miałam taki śmiały plan, żeby chodzić na częste spacery i z uwagą rozglądać się wokół. Mieszkanie na wsi to po prostu raj dla takich jak ja - macie pojęcie, jakie kwiaty i rośliny można znaleźć przy drodze, ile skarbów tam tylko czeka...
Tymczasem szybciutko trzeba się przemykać między jedną a drugą burzą...
Pierwsze "łowy" były w sobotę, ale dopiero dziś jest mniej pochmurno, światło ciut lepsze i udało mi się zrobić jako-takie zdjęcia.  W ostatniej chwili. Sporo z pięknych, polnych kwiatów nie odznacza się wybitną trwałością, tylko szybko więdnie mając kompletnie za nic podcinanie łodyg i wymianę wody...

Na pierwszy ogień: łubin.
Smukły, delikatny, w pastelowych barwach kojarzy mi się z dzieciństwem i grządkami na babcinej działce. Pasuje mi do niego prosty, minimalistyczny szklany wazon.

Chyba się skuszę i posadzę go w ogródku, hmmm...

Następną rośliną jest żmijowiec. Charakterystyczne kwiaty ma zebrane w kwiatostany na szczycie pędu. Ten, który rośnie u nas to żmijowiec zwyczajny (Echium vulgare). Urzekł mnie przepiękny kolor kwiatów. I to by było na tyle - roślina ta ma bowiem kłujące włoski, które uprzykrzają wszelkie zabiegi florystyczne. Poza tym łodygi, na których są kwiatostany, żyją własnym życiem... Może to na skutek fototaksji lub innych czynników - nie wiem. Grunt, że po dwóch dniach w wazonie łodygi powyginały się w przeróżne strony tak, że nawet ciężko było zrobić jakieś sensowne zdjęcie. Poza tym, pomimo pięknego koloru kwiatów, roślina ta powoduje, że się wzdrygam... :)




A na koniec uroczy, niewielki bukiecik z koniczyny łąkowej, wilczomleczu sosnka oraz przytulii pospolitej - wszystko z okolic nasypu kolejowego...




Mam nadzieję, że zachęciłam Was do rozglądania się w poszukiwaniu ciekawych i pięknych roślin. Nie trzeba przecież dużo. A "sezon na łowy" (kwiatowe) dopiero się rozpoczyna...
Pozdrawiam słonecznie,
Rosea

piątek, 24 maja 2013

Bukiet ślubny na mikrofonie

Witajcie!
Funduję sobie czasem w ramach ćwiczeń robienie kompozycji, których nie robię często. I nie lubię ich robić, mam nadzieję, że za bardzo tego na zdjęciach nie widać :) Ale z wprawy nie mogę wyjść, dlatego od czasu do czasu zbieram się w sobie i...
W ten właśnie sposób powstał okazały bukiet ślubny w kształcie odwróconej kropli.







Pozdrawiam słonecznie,
Rosea

niedziela, 19 maja 2013

Świętujemy!!!

... czyli jak w tytule :)
Dzisiejsza data jest dla naszej rodziny podwójnie ważna.
Stąd moja nieobecność, trochę przygotowań i odwiedzin już za nami, ale cudnie jest tak móc świętować z bliskimi.

Zapraszam w takim razie na tort,


a w międzyczasie zamieszczam zdjęcia bukietu z lewkonii i konwalii


Nareszcie zaczyna się ten czas, kiedy kwiaty można zrywać garściami ;) (jak się ma skąd). 
Niniejszym zawiadamiam też, że wschodzą mi mieczyki i bergenie w donicach, czekam jeszcze na jaskry i frezje. Dobre ćwiczenie na cierpliwość (bo chciałabym już układać z nich bukiety, a tu dalej czekam). I konwalie, konwalie... mnóstwo konwalii mam w domu i w ogródku!
Uwielbiam maj!
Miłego wieczoru, ja sobie jeszcze torciku zapodam...
Rosea

czwartek, 11 kwietnia 2013

Dekoracja stołu - zauroczenia pomarańczowym ciąg dalszy

Witajcie!
Trochę mam ostatnio więcej czasu, więc się bawię twórczo.
Dzisiaj dekoracja stołu, która klimatem pasuje do bukietu z poprzedniego posta. Wykorzystałam w niej ostatnie koguciki z serii, którą wykonałam długo przed Wielkanocą. Dechę poznajecie? To jedna z moich desek dyżurnych - surowa, nielakierowana, tylko wyszorowana i podbita od spodu celofanem, żeby obrus się nie pobrudził. Do tego kamionkowe naczynie, które posłużyło tym razem jak naczynie do kwiatów oraz finezyjna butelka po oleju lnianym :)



Pozdrawiam nareszcie wiosennie (prawie cały śnieg mi stopniał przed domem!),
Rosea

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Bukiet ślubny inspirowany folklorem

Witajcie :)
Pamiętacie pierwszy bukiet ślubny, jaki wykonałam?
Od tego momentu chodziła mi po głowie pewna modyfikacja pomysłu bukietu ze wstążkami. Bo ten pierwszy to nie było jeszcze do końca to.
Jeśli wstążki - to pięknie wyglądają w ruchu. Jeśli w ruchu - to w tańcu, z obrotami, zawijasami, z życiem, energią, werwą a jednocześnie z wdziękiem i lekkością. Skoro tak - to dalej moje skojarzenie pomknęło ku  tańcom ludowym. I zdecydowanym, folkowym, żywym, pięknym kolorom.
Aż wreszcie - udało się!






Teraz "w ruchu" ;) (żebyście lepiej zobaczyli, skąd moje skojarzenia):



Oczywiście, jeśli folklor, to muszą być korale:


Muszę nieskromnie napisać, że podoba mi się. 

Pozdrawiam Was,
Rosea


czwartek, 14 marca 2013

Trzy, dwa, jeden... kolor!

Witajcie!
Mam dziś ochotę na kolor: intensywny, zdecydowany, optymistyczny. Taki, który sprawi, że nawet mały, wdzięczny, prosty bukiet ślubny zyskuje charakter.









Miłego dnia i szybkiego nadejścia wiosny!
Rosea

piątek, 8 marca 2013

Róże, goździki, gerbery...

Witam Was wszystkich serdecznie!
Bardzo się cieszę z Waszych coraz liczniejszych odwiedzin i komentarzy. Pozdrawiam nowych obserwatorów :) Chciałabym, żebyście się tu czuli dobrze i swobodnie. Dobrze jest wiedzieć, że to co robię, podoba się i Wam.

Dziś trochę zdjęć klasycznych dla 8 marca kwiatów w nietypowej kombinacji :) Komercji mówimy zdecydowane: NIE! i kombinujemy po swojemu. Z owego kombinatorstwa powstają dwie dekoracje stołu - pierwsza bardziej klasyczna, druga rustykalna z dodatkiem suszonych pączków róży -  i niewielki, wdzięczny bukiecik. Rustykalna jest oczywiście my favourite, ale cóż ja poradzę, że lubię takie klimaty.
Oceńcie sami :)
















Spotkała mnie jeszcze jedna miła rzecz ostatnio - wyróżnienie od Misiówy i Spółki:-)
Misiówo kochana! Obiecuję, że jak Żuczek wyzdrowieje i będę miała zdecydowanie więcej czasu i przytomności umysłu odpowiem na Twoje pytania:) Dziękuję Ci bardzo i uściski ślę!

Rosea



wtorek, 5 marca 2013

Zielono mi... i trochę pomarańczowo też!

Witajcie!
Wiosenny nastrój mnie ogarnia, świeżutkie pomysły kiełkują...
Zielone pędy wyłażą wszędzie, nawet z kłody przeznaczonej do spalenia w kominku :) W ten sposób powstała całkiem oryginalna dekoracja z kwiatów. Mąż zrobił niezłe zdjęcia, więc zamieszczam ich dzisiaj sporo - szkoda by mi było skazać je na zapomnienie w czeluściach plików komputerowych...














Słonecznego dnia!
Rosea